Sylwester w Nowym Jorku

Zastanawiacie się, jak wygląda sylwestrowa zabawa w jednym z największych miast świata? Wielkie Jabłko zaczyna świętowanie karnawału hucznie – w ubiegłym roku na Times Square zebrał się ponad milion osób, w powietrze wyrzucono tonę confetti, a o północy, tradycyjnie, ze szczytu masztu wieżowca opuszczono ogromną kryształową kulę. 

Sylwester w Nowym Jorku to przede wszystkim Times Square. Impreza ma już ponad sto lat – po raz pierwszy ludzie zebrali się na placu (wtedy jeszcze Longacre Square) w 1904 roku, by obejrzeć pokaz sztucznych ogni zorganizowany na dachu Times Building, nowej siedziby „New York Timesa”. Od tej pory co roku impreza przyciąga rzesze nowojorczyków i turystów z całego świata.

Pięciotonowa kula

Skąd pomysł na coroczne spuszczanie wielkiej kuli z masztu na dachu wieżowca? Przez pozostałą część roku umieszczona jest po prostu na końcu iglicy Times Building. Po kilku latach pokazów fajerwerków właściciel gazety, Adolph Ochs, stwierdził, że są one zbyt banalne i wraz z firmowym elektrykiem opracował pomysł podświetlonej kuli. Pierwsza, wykonana z drewna i żelaza miała 1,5 metra  średnicy, ta, którą oglądamy dziś – blisko 4 m.

Zsuwa się ona po 23-metrowym maszcie w ciągu 60 sekund – zaczyna swój zjazd dokładnie o 23:59 „popchnięta” przez burmistrza Nowego Jorku. Choć widać tylko jego, nad bezpiecznym opuszczeniem kuli pracuje ponad 800 osób. Gdy tylko kula dotknie dachu wieżowca Times Building, wystrzelą fajerwerki, na budynku wyświetli się nowa data, a na głowy bawiących się na Times Square wysypią się tony confetti. 

Sylwester wśród gwiazd… muzyki

Sylwester w Nowym Jorku to także zabawa przy muzyce na żywo – na Times Square wystąpiły już takie gwiazdy Miley Cyrys, Macklemore, Ryan Lewis, Blondie, Christina Aguilera, My Chemical Romance, Jennifer Lopez, Panic! At the Disco, Rihanna, Taylor Swift i Idina Menzel znana z przeboju Let It Go – piosenki do filmu Kraina lodu.

Mimo niedogodności – świętujący na Times Square nie mogą mieć przy sobie alkoholu, marzną – w końcu spędzają noc na powietrzu, a czasem pogoda nie dopisuje, mają utrudniony dostęp do toalet, pobliskie stacje metra są całkowicie zapchane – trudno dostać się na imprezę, a jeszcze trudniej ją opuścić – na pewno zabawa przyciągnie, jak co roku, ponad milion osób, a miliony będą śledzić nowojorskiego sylwestra przed telewizorami.


Zakupy w Nowym Jorku- poradnik po najpopularniejszych zwyczajach zakupowych Nowojorczyków

W dzisiejszym poście trochę więcej o zakupach w Nowym Jorku. W jaki rozsądny sposób i gdzie uprawiać słynny na cały świat shopping i gdzie robią to Nowojorczycy.

Outlety poza Nowym Jorkiem

Nowojorczycy dość rzadko robią zakupy w Outlet-ach pod Nowym Jorkiem. Trudno powiedzieć dlaczego, ale mało kto regularnie jeździ do tych outletów. Z reguły tylko wtedy jak odwiedzają ich znajomi spoza Nowego Jorku i wtedy jadą. Oczywiście wracają z całym bagażnikiem ubrań, opowiadając jaki to jest zakupowy raj i ze musimy pojechać tam znowu razem …. i oczywiście nigdy nie jadą. Cóż, tak bywa.

Outlety na Manhattanie

Forever 21- najpopularniejsza (i najbardziej przystępna) sieciówka młodzieżowa w całych Stanach. W Nowym Jorku jest kilka sklepów. Największy jest przy Times Square, bowiem to aż cztery piętra prawdziwego szaleństwa. Jeden ze sklepów jest tez w zakupowym centrum przy Broadway, czyli po drodze do wszystkich innych sklepów. 

Mystique Boutique- fajne i niedrogie ubrania na imprezy, wieczorne wyjście albo „chillout” na jednym z nowojorskich dachów – barów. Bardzo podobne do Forever 21. Bardzo duży wybór butów. Więc drogie panie, wiecie już, do którego sklepu wstąpić, jak będziecie w Nowym Jorku!

Article- jak na nowojorskie standardy, ceny w tym butiku są znośne.
Sukienki, bluzki, spodnie, spódnice marek takich jak BB czy Minkpink w stonowanych barwach zawsze poniżej $100. Jedyny minus to ze należy udać się na Brooklyn do Carol Garden. Jednak, czego się nie robi dla zakupów.

Beacons Closet-  to ciucholand. Ale taki nietypowy, bo ubrania do sklepów są wybrane bardzo starannie i można znaleźć tutaj naprawdę unikatowe ubrania vintage. Czyli to co Nowojorczycy lubią najbardziej, zwłaszcza Ci mieszkający na Brooklynie – rzeczy których nikt inny nie ma.

Beacons Closet zostało założone na Williamsburgu, z uwagi na dużą popularności teraz ma już cztery sklepy w Nowym Jorku, w tym jeden na Manhattanie.

DSW Union Square- zakupy z reguły należą do bardzo udanych. Trzy piętra pełne butów. Od najnowszych modeli po przecenione „końcówki” kolekcji. Jeśli chcecie się zaopatrzyć w modne buty, to tylko tam.

Century 21- w Nowym Jorku jest kilka sklepów Century 21 – największy znajduje się przy Centrum Finansowym. Zdecydowanie dla osób które potrafią wybierać, przebierać i znajdować perełki. Ponieważ ceny są naprawdę okazyjne, czasami przypomina to “mad-house” z masą osób próbujących dosłownie wyrwać sobie okazje. Zdecydowanie warte polecenia dla cierpliwych i nie ulegających łatwo emocjom.

American Apparel Factory Outlet- kolejny outlet ale tylko z rzeczami American Apparel. Plusem jest to ze znajduje się w centrum, bardzo blisko wszystkich sklepów przy Broadway, także warto zajrzeć. Ubrania są około 30-50% tańsze niż w firmowym sklepie.






Nowy Jork w latach 70. i 80. – czyli trochę o historii miasta

Nigdy nie ukrywałam, że uwielbiam realia lat 70 i 80 (zwłaszcza 80). Kocham buszować w informacjach na temat tamtego okresu w chciałabym się w dzisiejszym poście z Wami podzielić, jak wyglądał Nowy Jork w danych dekadach.

„Witamy w Mieście Strachu”

Podróżnym, wysiadającym na lotnisku w Nowym Jorku w czerwcu 1975 roku, została wręczona broszurka z trupią czaszką na okładce i ostrzeżeniem „dopóki coś się nie zmieni, jeżeli tylko to możliwe, trzymaj się z dala od Nowego Jorku…”. Powitanie niczym z horroru, prawda?

To przewodnik, który wydał Departament Policji. Broszura zawierała wskazówki pomagające przetrwać w Nowym Jorku w tym okresie. Przykładowe wskazówki to:

1. Nie wychodź nigdzie po godzinie 6:00 wieczorem. Zgodnie z broszurą „nawet na środkowym Manhattanie w godzinach wieczornych mają miejsca napady i okazjonalne (!) morderstwa.”

2. Nie wchodź do metra.

3. W żadnym wypadku nie wyjeżdżaj poza Manhattan.

4. Trzymaj torbę obiema rękami.

5. Nie zostawiaj żadnych przedmiotów w samochodzie na widocznym miejscu.

6. Nie zostawiaj żadnych wartościowych rzeczy w hotelu.

7. W hotelu poproś o pokój znajdujący się blisko schodów przeciwpożarowych.

Problemy Wielkiego Jabłka

Nowy Jork w latach 70-tych był na granicy bankructwa. W ciągu zaledwie pięciu lat od 1969 r. do 1974 r. miasto straciło ponad 500 000 miejsc pracy, ponad milion gospodarstw domowych znalazło się na zasiłku.

Wraz z kolejnymi cięciami budżetowymi w policji i straży pożarnej kryzys pogłębiał się coraz bardziej. Pomimo rosnącej liczby przestępstw jedna trzecia wszystkich pracowników publicznych została zwolniona. Przy znacznie mniejszej liczbie strażaków i policji liczba przestępstw i pożarów zaczęła dynamicznie rosnąć.

W tym samym okresie liczba gwałtów i włamań potroiła się, liczba kradzieży samochodów podwoiła się. Tylko w pierwszych dwóch miesiącach 1979 r. w nowojorskim metrze doszło do sześciu morderstw, w porównaniu z dziewięcioma, które miały miejsce w całym 1970  roku. W 1980 r. zanotowano 1814 morderstw w Nowym Jorku, a pod koniec lat 80. już ponad 2 tys.

Jeszcze bardziej przerażający jest fakt w tym samym czasie liczba ludności Nowego Jorku spadła do 7 milionów. Pomimo to Prezydent Gerald Ford w 1975 r., powiedział, że nie przekaże funduszy federalnych do ratowania miasta.

W tym samym czasie epidemia heroiny ogarnęła miasto. Nawet mówi się, że termin „crack” pochodzi z faktu, że narkotyk wygląda jak małe kawałki tynku, które wyłaniają się z pęknięć w kamienicach Harlemu.

Park Bryant na Manhattanie otrzymał pseudonim “Needle Park” (Park Igieł) z powodu powszechnego nadużycia heroiny.

Wraz ze wzrostem liczby uzależnionych osób, wzrastała prostytucja. Nowy Jork stał się stolicą „sklepów dla dorosłych”, z Times Square jako epicentrum przemysłu pornograficznego. Times Square, nazywany teraz skrzyżowaniem świata, stała się ulubionym miejscem prostytutek, sutenerów, złodziei i handlarzy narkotyków.

Times Square in 1980. Photo: Andreas Feinenger

Depopulacja i podpalenia miały również fatalne skutki dla miasta. Właściciele, którzy nie mogli sobie pozwolić na utrzymanie budynków, podpalali je aby otrzymać pieniądze z ubezpieczenia.

Problemy budżetowe miasta miały również wpływ na MTA (władze tranzytowe). Organizacja aby zaoszczędzić pieniądze znacznie ograniczyła koszty utrzymania metra. W ciągu paru miesięcy wagony metra przekształciły się w jeżdżące po szynach “galerie sztuki ulicznej.”

Brudne i zaniedbane wagony przyciągały wandali, którzy wybijali szyby przyczyniając się do jeszcze większych opóźnień. Drzwi tak często się psuły, że ruszający ze stacji motorniczy nie  często nie wiedzieli, czy są otwarte czy zamknięte.

Linia The Lexington Avenue Express, na której stale dochodziło do kradzieży i rabunków, zyskała nazwę “Mugger’s Express”, czyli ekspres złodziei.


Praca w Nowym Jorku

Jak to wygląda wśród przeciętnego studenta?

Nowy Jork jest atrakcyjnym miastem dla studentów i pracowników. Jak wiadomo, w każdym wielkim mieście jest duża konkurencja. Więc wyobraźmy sobie, jak ciężko jest o pracę w takiej metropolii jak Nowy Jork, do której ciągle przybywa osób chcących tutaj zamieszkać. Tak więc, jak wyglądają realia pracy w Nowym Jorku wśród młodych ludzi chcących się osiedlić w tym mieście chociaż na jakiś czas?

W praktyce jest to praca z samymi ambitnymi studentami. Pewnie każdy z Was pamięta uczniów zajmujących pierwsze ławki i podlizujących się każdemu nauczycielowi i zgłaszających się do odpowiedzi na każde zadane pytanie? No właśnie- tak mniej więcej wygląda standardowy dzień pracy studenta, są tutaj najbardziej irytujące osoby usiłujące piąć się po trupach do celu i nie zważające na to, że ktoś inny ma coś do powiedzenia, bo zawsze muszą być one pierwsze. We wszystkim.

Praca Waszym życiem

W Nowym Jorku całkowitą normą jest to, że młodzi ludzie pracują po 10 godzin dziennie. Niczym nowym nie jest również otrzymywanie maili i zleceń od szefostwa w nocy, by dane zadanie zostało przygotowane na następny dzień. Sobota? Co z tego? Tutaj wszystko musi być wykonywane na czas, żadnym wytłumaczeniem nie jest wyjazd rodzinny czy spotkanie ze znajomymi. Przecież praca jest najważniejsza dla młodego człowieka. Pamiętajcie, moi drodzy, że jedynym wytłumaczeniem, by wymigać się od pracy jest lekarz albo siłownia. Tak jest, jeżeli chcesz pracować w Nowym Jorku, zapisz się na siłownię.

Wtorek nowojorskim piątkiem- czemu tak jest?

To oczywiste. Po dziesięciu godzinach w pracy młodzi są po prostu wykończeni już we wtorek. Powszechnym zjawiskiem jest widok młodych w nowojorskich barach, relaksujących się przy całkiem niezłych podobno drinkach czy koktajlach. Nie trzeba się przejmować tym, że musisz prowadzić auto- taksówki i metro dojeżdżają wszędzie.

Praca po znajomości

W Polsce panuje powszechny nepotyzm w każdej dziedzinie życia. W Nowym Jorku nie jest inaczej- po znajomości dostaniesz się wszędzie. Kwestia tego, kogo znasz.

Myślę ze takie podejście powoduje, ze Amerykanie są mniej zazdrośni o sukcesy swoich przyjaciół i znajomych niż Polacy. Ba, chętniej pomagają. Wychodząc z prostego założenia ze „im lepiej jest moim znajomym, tym mi będzie lepiej”. Ba, Amerykanie bardzo dbają o znajomości. Nie nadużywają ich i zawsze dziękują za pomoc czy spotkanie.

Pewność siebie to podstawa!

Pewność siebie Amerykanów (a Nowojorczyków w szczególności) jest zastraszająca. Sposób ich wychowania jest zupełnie rożny od polskiego. Nie mają tak dużych zahamowań, nie zastanawiają się czy sobie poradzą. Lubią mawiać: udawaj pewność siebie, a z czasem pewność siebie sama przyjdzie.

To ze czegoś nie wiesz bądź nie rozumiesz do końca nie jest powodem aby o tym mówić albo się do tego przyznawać. Zwykle sztuka mówienia jest ważniejsza niż wiedza, jaką sobą reprezentujesz.

Skromność? To przeżytek!

Z zatrudnianiem Amerykanów jest trochę tak jak z zakupami w Turcji. Wszystko co słyszysz musisz podzielić przez dwa.

Trochę złośliwości w tym stwierdzeniu – ale Amerykanie ciągle ubarwiają swoje zawodowe osiągnięcia

To tak jak my musimy trochę ponarzekać opisując naszą rzeczywistość Amerykanie muszą ją trochę poprawić. Szklanka jest tutaj bardziej pełna. A skromność nie jest cnotą.

Mimo wad nadal jest to najbardziej pożądane miasto na świecie

Pomimo ciężkiej konkurencji i w ogóle ciężkiego życia zawodowego Nowy Jork to jedno z najbardziej pożądanych miast na całym świecie. Jest ono do tego stopnia atrakcyjne, że każdy ambitny młody człowiek chce spróbować tutaj swoich sił.

Świąteczny Nowy Jork

Nowy Jork w sezonie świąteczno-noworocznym jest miastem dużo głośniejszym niż zwykle. Dlaczego tak jest? Ponieważ Nowojorczycy obchodzą Boże Narodzenie i Sylwestra z hukiem. W tym poście skupimy się na sezonie bożonarodzeniowym. Dla każdego, kto kocha Nowy Jork, obowiązkiem jest zwiedzenie go w okresie przedświątecznym i świątecznym.

Coroczną tradycją jest słynna choinka na Rockeffeller Center. Na obrazkach prezentuje się cudownie, więc wyobrażam sobie, jak niesamowicie może ona wyglądać na żywo!

Choinka na Rockeffeller Center
Choinka na Lincoln Center

Nowojorskie lodowiska wyglądają jak z bajki. Sama nie przepadam za łyżwami, ale myślę, że skusiłabym się na jedną przejażdżkę. Najsłynniejszym lodowiskiem jest to przy Rockeffeller Center, jednak jednocześnie jest ono najdroższym w Nowym Jorku, ponieważ godzina na tym lodowisku kosztuje 40 dolarów. Warto odwiedzić inne lodowiska, gdzie zapłacimy za wstęp dwa razy mniej.

Lodowisko przy Rockeffeller Center

Wollman Rink w Central Parku- jedno z wielu lodowisk, które może być alternatywą zamiast tego przy Rockeffeller Center

Zakupy na Piątej Alei to obowiązek każdego, kto będzie przebywał w Nowym Jorku w okresie świątecznym. Wystawy sklepów w sezonie świątecznym to prawdziwe dzieła sztuki. Nawet najbardziej zagorzały przeciwnik świąt poczuje dzięki nim ich klimat!


Nowy Jork słynie ze świątecznych dekoracji. Najsłynniejsze możemy podziwiać na Brooklynie w Dyker Heights czy Bay Ridge.

Dyker Heights
Dyker Heights
Bay Ridge

Nowy Jork to najsłynniejsze miasto, w którym musicale są na porządku dziennym. W okresie świątecznym warto zobaczyć przedstawienia związane z tematyką świąteczną. Najsłynniejszym spektaklem jest Dziadek do orzechów. 

Dziadek do orzechów na Broadwayu

Nowy Jork- dlaczego nazywany jest Wielkim Jabłkiem?

Nowy Jork, miasto marzeń dla każdego poszukującego swojego tzw. „American Dream”.

Nowy Jork kryje się pod wieloma nazwami- metropolia nazywana jest takimi określeniami jak „kocioł kultur”, „miasto, które nigdy nie śpi”, „alter ego Ameryki” czy „Gotham”. Jednak, skąd wzięła się nazwa „Wielkie Jabłko”?

W XIX wieku „big apple” (Wielkie Jabłko) oznaczało coś coś ważnego, godnego uwagi; przedmiot pożądania i ambicji. Okazuje się, że owy zwrot pierwszy raz oznaczał wyścigi konne.

Obrazując w ten sposób Nowy Jork, pierwszy raz tego określenia użył John J.Fitzgerald. Dziennikarz sportowy New York Morning Telegraph przypadkowo usłyszał, jak dżokeje nazywają „Big apple” wygraną na wyścigach. Fitzgerald napisał: Jest tylko jedno Wielkie Jabłko. To jest Nowy Jork. Od tego momentu nazwę zaczęto używać w innych dziedzinach życia.

Wiele jest jabłek na drzewie sukcesu, ale jeśli osiągniesz Nowy Jork, oznacza to, że zdobyłeś Wielkie Jabłko”- taką mantrę wyznawali od lat 30 muzycy jazzowi pragnący sukcesu. Prestiżem samym w sobie były wtedy występy na scenie.

W latach 70. jabłko zostało użyte do promocji turystyki miasta. W ten sposób chciano udowodnić, że miasto nie jest brudne i niebezpieczne.

Koniec końców, wielkie jabłko stało się znakiem, jaki zaczęto eksploatować na gadżetach dla turystów. Zaczęły pojawiać się wtedy koszulki, breloczki, długopisy i wiele, wiele innych gadżetów.

Ostatecznie, nazwę „Big Apple” zaakceptował burmistrz Rudolph Giuliani, nazywając tak jedną w ulic Nowego Jorku- The Big Apple Corner. Ciekawostką jest to, że tak nazwana została ulica, na której mieszkał John J.Fitzgerald.