Nowy Jork w latach 70. i 80. – czyli trochę o historii miasta

Nigdy nie ukrywałam, że uwielbiam realia lat 70 i 80 (zwłaszcza 80). Kocham buszować w informacjach na temat tamtego okresu w chciałabym się w dzisiejszym poście z Wami podzielić, jak wyglądał Nowy Jork w danych dekadach.

„Witamy w Mieście Strachu”

Podróżnym, wysiadającym na lotnisku w Nowym Jorku w czerwcu 1975 roku, została wręczona broszurka z trupią czaszką na okładce i ostrzeżeniem „dopóki coś się nie zmieni, jeżeli tylko to możliwe, trzymaj się z dala od Nowego Jorku…”. Powitanie niczym z horroru, prawda?

To przewodnik, który wydał Departament Policji. Broszura zawierała wskazówki pomagające przetrwać w Nowym Jorku w tym okresie. Przykładowe wskazówki to:

1. Nie wychodź nigdzie po godzinie 6:00 wieczorem. Zgodnie z broszurą „nawet na środkowym Manhattanie w godzinach wieczornych mają miejsca napady i okazjonalne (!) morderstwa.”

2. Nie wchodź do metra.

3. W żadnym wypadku nie wyjeżdżaj poza Manhattan.

4. Trzymaj torbę obiema rękami.

5. Nie zostawiaj żadnych przedmiotów w samochodzie na widocznym miejscu.

6. Nie zostawiaj żadnych wartościowych rzeczy w hotelu.

7. W hotelu poproś o pokój znajdujący się blisko schodów przeciwpożarowych.

Problemy Wielkiego Jabłka

Nowy Jork w latach 70-tych był na granicy bankructwa. W ciągu zaledwie pięciu lat od 1969 r. do 1974 r. miasto straciło ponad 500 000 miejsc pracy, ponad milion gospodarstw domowych znalazło się na zasiłku.

Wraz z kolejnymi cięciami budżetowymi w policji i straży pożarnej kryzys pogłębiał się coraz bardziej. Pomimo rosnącej liczby przestępstw jedna trzecia wszystkich pracowników publicznych została zwolniona. Przy znacznie mniejszej liczbie strażaków i policji liczba przestępstw i pożarów zaczęła dynamicznie rosnąć.

W tym samym okresie liczba gwałtów i włamań potroiła się, liczba kradzieży samochodów podwoiła się. Tylko w pierwszych dwóch miesiącach 1979 r. w nowojorskim metrze doszło do sześciu morderstw, w porównaniu z dziewięcioma, które miały miejsce w całym 1970  roku. W 1980 r. zanotowano 1814 morderstw w Nowym Jorku, a pod koniec lat 80. już ponad 2 tys.

Jeszcze bardziej przerażający jest fakt w tym samym czasie liczba ludności Nowego Jorku spadła do 7 milionów. Pomimo to Prezydent Gerald Ford w 1975 r., powiedział, że nie przekaże funduszy federalnych do ratowania miasta.

W tym samym czasie epidemia heroiny ogarnęła miasto. Nawet mówi się, że termin „crack” pochodzi z faktu, że narkotyk wygląda jak małe kawałki tynku, które wyłaniają się z pęknięć w kamienicach Harlemu.

Park Bryant na Manhattanie otrzymał pseudonim “Needle Park” (Park Igieł) z powodu powszechnego nadużycia heroiny.

Wraz ze wzrostem liczby uzależnionych osób, wzrastała prostytucja. Nowy Jork stał się stolicą „sklepów dla dorosłych”, z Times Square jako epicentrum przemysłu pornograficznego. Times Square, nazywany teraz skrzyżowaniem świata, stała się ulubionym miejscem prostytutek, sutenerów, złodziei i handlarzy narkotyków.

Times Square in 1980. Photo: Andreas Feinenger

Depopulacja i podpalenia miały również fatalne skutki dla miasta. Właściciele, którzy nie mogli sobie pozwolić na utrzymanie budynków, podpalali je aby otrzymać pieniądze z ubezpieczenia.

Problemy budżetowe miasta miały również wpływ na MTA (władze tranzytowe). Organizacja aby zaoszczędzić pieniądze znacznie ograniczyła koszty utrzymania metra. W ciągu paru miesięcy wagony metra przekształciły się w jeżdżące po szynach “galerie sztuki ulicznej.”

Brudne i zaniedbane wagony przyciągały wandali, którzy wybijali szyby przyczyniając się do jeszcze większych opóźnień. Drzwi tak często się psuły, że ruszający ze stacji motorniczy nie  często nie wiedzieli, czy są otwarte czy zamknięte.

Linia The Lexington Avenue Express, na której stale dochodziło do kradzieży i rabunków, zyskała nazwę “Mugger’s Express”, czyli ekspres złodziei.