Jak to wygląda wśród przeciętnego studenta?
Nowy Jork jest atrakcyjnym miastem dla studentów i pracowników. Jak wiadomo, w każdym wielkim mieście jest duża konkurencja. Więc wyobraźmy sobie, jak ciężko jest o pracę w takiej metropolii jak Nowy Jork, do której ciągle przybywa osób chcących tutaj zamieszkać. Tak więc, jak wyglądają realia pracy w Nowym Jorku wśród młodych ludzi chcących się osiedlić w tym mieście chociaż na jakiś czas?
W praktyce jest to praca z samymi ambitnymi studentami. Pewnie każdy z Was pamięta uczniów zajmujących pierwsze ławki i podlizujących się każdemu nauczycielowi i zgłaszających się do odpowiedzi na każde zadane pytanie? No właśnie- tak mniej więcej wygląda standardowy dzień pracy studenta, są tutaj najbardziej irytujące osoby usiłujące piąć się po trupach do celu i nie zważające na to, że ktoś inny ma coś do powiedzenia, bo zawsze muszą być one pierwsze. We wszystkim.
Praca Waszym życiem
W Nowym Jorku całkowitą normą jest to, że młodzi ludzie pracują po 10 godzin dziennie. Niczym nowym nie jest również otrzymywanie maili i zleceń od szefostwa w nocy, by dane zadanie zostało przygotowane na następny dzień. Sobota? Co z tego? Tutaj wszystko musi być wykonywane na czas, żadnym wytłumaczeniem nie jest wyjazd rodzinny czy spotkanie ze znajomymi. Przecież praca jest najważniejsza dla młodego człowieka. Pamiętajcie, moi drodzy, że jedynym wytłumaczeniem, by wymigać się od pracy jest lekarz albo siłownia. Tak jest, jeżeli chcesz pracować w Nowym Jorku, zapisz się na siłownię.
Wtorek nowojorskim piątkiem- czemu tak jest?
To oczywiste. Po dziesięciu godzinach w pracy młodzi są po prostu wykończeni już we wtorek. Powszechnym zjawiskiem jest widok młodych w nowojorskich barach, relaksujących się przy całkiem niezłych podobno drinkach czy koktajlach. Nie trzeba się przejmować tym, że musisz prowadzić auto- taksówki i metro dojeżdżają wszędzie.
Praca po znajomości
W Polsce panuje powszechny nepotyzm w każdej dziedzinie życia. W Nowym Jorku nie jest inaczej- po znajomości dostaniesz się wszędzie. Kwestia tego, kogo znasz.
Myślę ze takie podejście powoduje, ze Amerykanie są mniej zazdrośni o sukcesy swoich przyjaciół i znajomych niż Polacy. Ba, chętniej pomagają. Wychodząc z prostego założenia ze „im lepiej jest moim znajomym, tym mi będzie lepiej”. Ba, Amerykanie bardzo dbają o znajomości. Nie nadużywają ich i zawsze dziękują za pomoc czy spotkanie.
Pewność siebie to podstawa!
Pewność siebie Amerykanów (a Nowojorczyków w szczególności) jest zastraszająca. Sposób ich wychowania jest zupełnie rożny od polskiego. Nie mają tak dużych zahamowań, nie zastanawiają się czy sobie poradzą. Lubią mawiać: udawaj pewność siebie, a z czasem pewność siebie sama przyjdzie.
To ze czegoś nie wiesz bądź nie rozumiesz do końca nie jest powodem aby o tym mówić albo się do tego przyznawać. Zwykle sztuka mówienia jest ważniejsza niż wiedza, jaką sobą reprezentujesz.
Skromność? To przeżytek!
Z zatrudnianiem Amerykanów jest trochę tak jak z zakupami w Turcji. Wszystko co słyszysz musisz podzielić przez dwa.
Trochę złośliwości w tym stwierdzeniu – ale Amerykanie ciągle ubarwiają swoje zawodowe osiągnięcia
To tak jak my musimy trochę ponarzekać opisując naszą rzeczywistość Amerykanie muszą ją trochę poprawić. Szklanka jest tutaj bardziej pełna. A skromność nie jest cnotą.
Mimo wad nadal jest to najbardziej pożądane miasto na świecie
Pomimo ciężkiej konkurencji i w ogóle ciężkiego życia zawodowego Nowy Jork to jedno z najbardziej pożądanych miast na całym świecie. Jest ono do tego stopnia atrakcyjne, że każdy ambitny młody człowiek chce spróbować tutaj swoich sił.